_______________________________________________________________________________________________________________________

Menu

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Metalowa bransoletka


Panienka wróciła do domu szczęśliwa. Spragniony głaskania, od razu wskoczyłem na ręce.
-Zaraz, zaraz... coś mi tu nie gra - pełny podejrzeń zacząłem obserwować Klementynkę.
-Kocie, co jest? - zapytała.
Coś było nie tak, za Panienką unosił się dziwny, niepokojący zapach.
-Co to jest? Co tak pachnie? - miałknąłem z przerażeniem w oczkach.


Pokręciłem się jeszcze trochę przy Klementynce i już nie miałem wątpliwości.
-Głaskałaś innego kota! - fuknąłem i szybko uciekłem na szafę.
-Kocie, co jest? - ponowiła pytanie
-A mówiłaś że idziesz tylko do sąsiadów! Od dzisiaj nie mruczę dla ciebie! - parsknąłem i ułożyłem swoje piękne, puszyste futerko na szafie.
Panienka podeszła do mojego aktualnego legowiska i wyciągnęła z niego szarą torebkę z brzęczącym środkiem. Już chciałem zejść i owy pakunek zaatakować, ale przypomniałem sobie, że jestem obrażony, więc postanowiłem obserwować wszystko z góry. 
Metalowe kółeczka tak zachęcająco skakały po biurku a tasiemka sunęła po podłodze. Musiałem wykazać się bardzo silną wolą aby nie zeskoczyć. 
Po chwili bransoletka była skończona a Panienka poszła do kuchni. Usłyszałem niebiański dźwięk otwieranej lodówki. To było silniejsze ode mnie... 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podobne wpisy

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...