_______________________________________________________________________________________________________________________

Menu

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Choineczka

Gdy rano, tak około 14, otworzyłem oczy, ujrzałem moją panią krzątającą się po pokoju. Była dość zaaferowana, nie wiem o co chodziło. W każdym razie nadal miała tygryska... grrr nie daruję. Chwilę połasiłem się i poszedłem do pracowni. Moim oczom ukazał się wielki bałagan. Gałęzie, patyki, mnóstwo sznurka, papiery, piła, brzeszczot, klej i wiele innych dziwnych narzędzi.
- Idealne miejsce na zabawę! - pomyślałem i poszedłem trochę nabałaganić.

poniedziałek, 14 grudnia 2015

O choinka!

Cała ta przedświąteczna gorączka jest czymś chorym, całe szczęście moja pani ma to wszystko gdzieś. Robi tylko jakieś choiki i ozdoby. Co chwilę przychodzą do niej jacyś bliżej nieznani ludzie. Nie lubię ich... Dlaczego? Drodzy nieznajomi, nie dotykajcie mnie, nie podchodźcie, nie głaszczcie, nie mówcie do mnie, w ogóle nie istniejcie. Wiem, jestem pięknym kotem, jestem prześliczny, aż chce się mnie pogłaskać, ale robisz to na własną odpowiedzialność. Masz kiełbasę w ręce? Lepiej rzuć mi ją na podłogę, bo odgryzę rękę.