_______________________________________________________________________________________________________________________

Menu

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Metalowa bransoletka


Panienka wróciła do domu szczęśliwa. Spragniony głaskania, od razu wskoczyłem na ręce.
-Zaraz, zaraz... coś mi tu nie gra - pełny podejrzeń zacząłem obserwować Klementynkę.
-Kocie, co jest? - zapytała.
Coś było nie tak, za Panienką unosił się dziwny, niepokojący zapach.
-Co to jest? Co tak pachnie? - miałknąłem z przerażeniem w oczkach.

poniedziałek, 28 marca 2016

Frywolitka i kolczyki

Uwielbiam leniwe słoneczne dni, gdy moja Panienka wygrzewa się razem ze mną na słoneczku. Dziś właśnie był taki dzień. Wstałem rano, około 13,  Klementynka już tworzyła coś nowego. Tym razem jest to technika, której dopiero się uczy.

czwartek, 3 marca 2016

Kraciasty stworek

Leżałem spokojnie w pudełku czyszcząc lśniące, dopiero co wygłaskane futerko gdy do Panienki przyszła pewna istota. Zaciekawiłem się od razu nowo przybyłą osobą. Obszedłem ją dookoła, ale niestety nie zyskała mojej sympatii. Była zbyt pobudzona, szybka i strasznie głośno mówiła, wręcz skrzeczała, jak ja nie lubię pisków i wysokich tonów. Zostawiła Panience karteczkę i wyszła.

sobota, 27 lutego 2016

Stworek w bieli

W tak piękną pogodę postanowiłem wyjść do ogrodu i powygrzewać się na słońcu. Położyłem swoje ciałko na trawie i zacząłem nasłuchiwać otaczające mnie dźwięki. Po krótkiej chwili zasnąłem. Nagle zerwałem się na równe łapy, słysząc pewien znajomy odgłos. Przyczaiłem się i zacząłem uważnie obserwować. Wtem moje zielone oczy zobaczyły myszkę.

wtorek, 5 stycznia 2016

Voodoo

Już od samego rana Panienka nie mogła znaleźć swojego miejsca w domu. Podszedłem do niej i zacząłem się łasić. Nie musiałem długo czekać, zaraz znalazłem się na jej kościstych kolanach. Postanowiłem pogryźć włosy Klementynki, wiem, że ona tego nie lubi, jednak dla mnie robi wyjątek. Po chwili zacząłem się zastanawiać co dzisiaj moja Pani wyczaruje. Może coś dla mnie? Może będę mógł to pogryźć? A może zjeść?

czwartek, 31 grudnia 2015

Metalowa choinka

Klementynka ma dla mnie coraz mniej czasu, ciągle coś robi. Niedługo zapach jej włosów stanie się dla mnie jedynie wspomnieniem. Moja Pani  podczas świąt wpada w amok. Co chwila robi jakieś choinki. Po co? Sprzedaje je za jakieś marne grosze. Szkoda pracy, ale widzę że sama ta bezsensowna dłubanina sprawia jej ogromną przyjemność.