_______________________________________________________________________________________________________________________

Menu

niedziela, 13 grudnia 2015

Choinkowe rozczarowanie

Przeciągałem się leniwie, gdy nagle mącąc błogą ciszę, wpadła do domu Klementyna.
-Kocie! Święta się zbliżają, trzeba robić choinki!- krzyknęła.
-Super! wreszcie będę miał nową konstrukcję do wspinania - pomyślałem.
Wskoczyłem jej na kolana, chcąc wykorzystać tą chwilę, kiedy moja pani nic nie robi i poczuć jej pzaurki na grzbiecie. Niestety ten cudowny moment nie trwał długo. Po chwili panienka wstała i poszła do pracowni.