
Oooo! Jakie smakowite myszki! Właśnie śniłem o pięknych rzeczach gdy do domu z wielkimi reklamówkami wpadła Klementynka. Wyrwała mnie ze snu i pobiegła do pokoju. Wstałem przeciągnąłem, a moje ciało rozciągnęło się wprostproporcjonalnie do długości drzemki, z której własnie się obudziłem. Po chwili usłyszałem, że moja Pani gra na instrumencie. Pobiegłem tam szybko i wskoczyłem do pudełka, którego wcześniej nie było w pokoju.