Panienka siedziała w kuchni i znowu rozwałkowywała ciasto. Tym razem nie dałem się nabrać i nie spróbowałem tych wypieków, ponieważ ostatnim razem musiałem wypić całą miseczkę wody. Przyglądałem się uważnie wyczynom Panienki siedząc w szafie.
_______________________________________________________________________________________________________________________
poniedziałek, 26 grudnia 2016
niedziela, 6 marca 2016
Pamiątkowa księga
Siedziałem w kuchni z nadzieją, że ktoś przyjdzie i da mi coś smacznego do jedzenia. Nie pomyliłem się, zgodnie z kocim prawem obserwacji lodówki, które stanowi. "Jeśli kot wystarczająco długo obserwuje lodówkę, w końcu pojawi się jakiś ktoś, który wyciągnie coś dobrego do jedzenia", przyszła Klementyna i dała kiełbaskę. Byłem wniebowzięty. Od razu poszedłem skonsumować to pyszniutkie mięsko.
czwartek, 4 lutego 2016
Pluszowe kapcie
Subskrybuj:
Posty (Atom)
