Panienka siedziała przy biurku robiąc kolczyki. Moja ciekawska natura nie pozwoliła zostawić jej samej. Wskoczyłem na kolana i zacząłem obserwować. Klementynka wyginała druciki, nawlekała koraliki, składała wszystko, aby zrobić jeden twór.
_______________________________________________________________________________________________________________________
poniedziałek, 8 lutego 2016
sobota, 23 stycznia 2016
Kokosowe szaszłyki
Z porannej drzemki wyrwał mnie dźwięk otwieranej lodówki. Szybko podbiegłem do kuchni, ale nikogo już tam nie było. Postanowiłem podążać za muzyką. Uchyliłem drzwi i ujrzałem moją panią siedzącą przy pianinie. Nie czekając długo wskoczyłem na jej kolana, przytuliłem się do włosów i zasnąłem.
piątek, 8 stycznia 2016
Kolczyki nie czarne owce
Pewnego ponurego dnia uciąłem sobie bardzo długą drzemkę. Gdy się obudziłem Klementyny nie było przy mnie. Spragniony uczucia pazurków na grzbiecie, poszedłem jej szukać. Wślizgnąłem się przez uchylone drzwi do pracowni, patrzę, siedzi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)