Obudziła mnie woń smażonego mięska. Od razu machinalnie stanąłem na cztery łapy i poszedłem za tym słodkim zapachem. Gdy już dotarłem do kuchni, ujrzałem Panienkę przygotowującą obiad. Jak to wszystko pięknie pachniało, moje zmysły były rozpalone do czerwoności.
_______________________________________________________________________________________________________________________
sobota, 2 kwietnia 2016
Irysowa frywolitka
Czuję się zazdrosny. Klementynka jutro idzie na wystawę kotów. A co jeśli znajdzie tam jakiegoś innego futrzaka, którego zapragnie? Nie będę dzielił się lodówką i jej zawartością.
Chodziłem po domu na smutno, gdy ujrzałem coś ruszającego się na podłodze. Panienka znów siedziała z igłą i nitką. Szpulka tak zachęcająco podskakiwała, że jak zwykle nie mogłem się oprzeć, musiałem ją upolować. Po jakże udanym ataku, od razu zostałem odciągnięty od mojej zabawki i położony na kolanach.
Chodziłem po domu na smutno, gdy ujrzałem coś ruszającego się na podłodze. Panienka znów siedziała z igłą i nitką. Szpulka tak zachęcająco podskakiwała, że jak zwykle nie mogłem się oprzeć, musiałem ją upolować. Po jakże udanym ataku, od razu zostałem odciągnięty od mojej zabawki i położony na kolanach.
poniedziałek, 28 marca 2016
Frywolitka i kolczyki
Uwielbiam leniwe słoneczne dni, gdy moja Panienka wygrzewa się razem ze mną na słoneczku. Dziś właśnie był taki dzień. Wstałem rano, około 13, Klementynka już tworzyła coś nowego. Tym razem jest to technika, której dopiero się uczy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
